5 sposobów na aktywne wakacje na Teneryfie

Sporej grupie ludzi Wyspy Kanaryjskie kojarzą się wyłącznie z plażą i basenem przy hotelu all inclusive. Oczywiście, można spędzić swój pobyt na Teneryfie w ten sposób, ale byłaby to ogromna strata, bo wyspa jest ogromna i niezwykle różnorodna, a na pewno nie można się na niej nudzić! Dla tych preferujących aktywny wypoczynek połączony z podziwianiem imponujących widoków zgromadziłam pięć wartych rozważenia propozycji.

1) Pływanie kajakiem z delfinami

– a przynajmniej tak reklamują się organizatorzy wycieczek. Brzmi trochę lepiej niż w rzeczywistości, ale i tak uważam, że to bardzo ciekawa propozycja. Na pewno nie jest to pływanie z delfinami, a raczej w poszukiwaniu delfinów. Najlepszym do tego miejscem jest Los Cristianos na zachodzie wyspy. Wypożyczamy kajak lub wykupujemy wycieczkę u organizatora (konieczna jest rezerwacja miejsc on-line plus wpłata zaliczki, i radzę to zrobić kilka dni wcześniej). Jak znaleźć delfiny? Cały myk polega na tym, że niedaleko od brzegu znajdują się farmy rybne, gdzie rybacy regularnie przypływają z dostawą karmy, co przyciąga nie tylko okoliczne ryby, ale też właśnie delfiny. Teren farmy jest odgrodzony bojami i nie można przez niego przepływać, ale szanse na wypatrzenie uroczych ssaków są bardzo wysokie, powiedziałabym, że gwarantowane. Farm jest kilka obok siebie, więc na pewno mamy możliwość pływania przez parę dobrych godzin.

2) Surfing

Możliwości surfowania w Europie są dość ograniczone, ale Wyspy Kanaryjskie zdecydowanie należą kilku szczęśliwych wyjątków. Doświadczeni i zapaleni miłośnicy tego sportu z pewnością wybiorą Fuerteventurę, ale dla początkujących surferów Teneryfa jest jak znalazł. Szczególnie polecane jest północne wybrzeże, my wybraliśmy miejscowość Punta del Hidalgo na samym krańcu wyspy. Do nauki najlepsze są zatoki, gdzie fale są mniejsze niż na otwartym oceanie. Przed wypożyczeniem sprzętu warto skontaktować się z lokalnym instruktorem i podpytać, czy jest to najlepszy dzień i pora na surfing. Small talk pomaga również w wytargowaniu lepszej ceny za wypożyczenie deski, szczególnie poza sezonem, gdy nie ma nadmiaru chętnych. W cenie lekcji jest zazwyczaj transport, jeśli instruktor zdecyduje, że trzeba się udać na bardziej oddaloną plażę.

3) Wspinaczka na wulkan

Sercem Teneryfy i wisienką na kanaryjskim torcie jest wulkan El Teide, który jest najwyższym szczytem Hiszpanii i najwyżej położonym punktem na całym Atlantyku – ma aż 3718 m n.p.m.! Podejście na szczyt, według oficjalnej strony internetowej, jest średnio trudne i zajmuje od 6 do 8 godzin. Niestety, ze względu na kontuzję pozostało mi wjechanie na górę kolejką linową. Jest jedna rzecz, o której trzeba wiedzieć – kolejka wjeżdża na wysokość „zaledwie” 3555 m n.p.m. i tu zaczynają się przysłowiowe schody. Wejście na szczyt szczytów jest ograniczone dla osób, które odpowiednio wcześniej dokonały darmowej rejestracji na stronie internetowej. Oznacza to, że aby dotrzeć na samą górę trzeba swoją wyprawę zaplanować z aż dwumiesięcznym (!) wyprzedzeniem. Jednak nawet spóźnialskim polecam wybranie się na El Teide, bo sama droga (czy to pieszo, czy samochodem/autobusem) jest mega ciekawa, można zatrzymywać się w punktach widokowych i podziwiać scenerie rodem z innej planety.

4) Trekking

Tutaj możliwości są bardzo szerokie. Swojego czasu hitem trekkingowym był wąwóz Masca, ale po serii nieszczęśliwych wypadków związanych z turystami nieprzestrzegającymi ostrzeżeń pogodowych, trasa została niedawno zamknięta (informacja z lutego 2018 r.) Równie ciekawą i mniej hardkorową alternatywą trekkingową jest szlak Cruz del Carmen – Punta del Hidalgo na północno-wschodnim krańcu wyspy, ukochany przez naszą gospodynię. Trasa prowadzi ze szczytu góry do samej plaży i jest długa na ok. 10 km. Warto wspomnieć, że klimat w tej części Teneryfy jest łagodniejszy i bardziej wilgotny (czytaj: jest trochę zimniej), więc są to warunki zdecydowanie sprzyjające pieszym wędrówkom. Ze szlaku można podziwiać różnorodną roślinność, obserwując zmieniające się okoliczności przyrody – Teneryfa ma aż 200 mikroklimatów! Trasa jest dosyć łatwa i przez zdecydowaną większość prowadzi z górki.

5) Paddle board

Przy mojej ulubionej plaży, Playa Teresitas! Teneryfa jest wyspą wulkaniczną, więc o białym piasku można zapomnieć, chyba że się go przywiezie z Afryki – i właśnie tak to tu wygląda.  Teresitas nie jest naturalna, ale ma coś, czego brakuje wielu polskim plażom, a mianowicie jest naprawdę doskonale zagospodarowana – jest mnóstwo miejsca, dla bardziej wygodnych dostępne są (odpłatnie) leżaki i parasole, a na tyłach plaży mnóstwo palm, pod którymi można się schować przed palącym słońcem. Darmowe toalety są praktycznie co krok, podobnie jak niewielkie punkty gastronomiczne, gdzie można kupić przekąski lub zimne napoje. Żyć nie umierać!

Jak spędzić  czas aktywnie? Oprócz standardowych opcji plażowych, np. siatkówki, moja propozycja to paddle boarding, czyli połączenie surfingu i pływania kajakiem, ale w dużo bezpieczniejszym wydaniu. Teresitas położona jest w zatoce, gdzie woda jest kompletnie spokojna i nie grożą nam żadne silne fale. Warto spróbować, wiosłowanie na stojąco jest bardzo odprężające. Opanowanie poprawnych ruchów i złapanie równowagi zajmuje chwilę, dlatego wcześniej polecam zapoznać się z instrukcją na stronie http://supsurfer.pl/2015/08/plywamy-na-supie-pierwsze-kroki/).

2 thoughts on “5 sposobów na aktywne wakacje na Teneryfie

    • Ewa pisze:

      Średnio rozsądne, niestety, wyspa żyje głównie z turystyki i to widać. Powiedziałabym, że od 15 do 40 euro

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *